23 maja 2015

48. If you could change the past...

*ZAYN P.O.V.*


"Hej, co jest -?"

"Tam" Perrie mi przerwała i pociągnęła do drzwi. Wszedłem do pokoju i zobaczyłem Emmę, była  białym łóżku, jej kolana były zgięte do brody.

"Hej" powiedziałem delikatnie i jej głowa zwróciła się w moim kierunku. Byłem bardzo szczęśliwy, gdy dowiedziałem się, że naprawdę jest żywa. Głęboko miałem przeczucie, że jest z nią w porządku, że nie może być martwa.

"Hej" jej oczy zaświeciły się na moje przyjście przez drzwi, ale potem, gdy jej oczy przeszły za moje ramię, wyglądała na nieco wystraszoną. Wzięła długie i głębokie oddechy. Odwróciłem się i zobaczyłem Harry'ego.

"Coś nie tak?" spytałem podchodząc do niej.

"Ja-ja widziałam te oczy wcześniej" wskazała w depresji na Harry'ego. Z tego, co mi powiedziano, nikogo nie pamięta oprócz mnie. I imienia Perrie. Spojrzałem na Harry'ego i wyglądał na lekko zaskoczonego i szczęśliwego. Też podszedł bliżej i oczy Emmy zrobiły się wielkie oraz złapała mnie za rękę.

"Co jest nie tak Emma?" spytałem. Ta sytuacja była naprawdę dziwaczna.

"On jest potworem" szepnęła zamykając oczy. "jest tym, przed którym mnie uratowałeś" I z tymi słowami w pokoju zapadła cisza. Harry wyglądał na przestraszonego. Nie wiedział co zrobić. Cofnął się o kilka kroków i spojrzał na Emmę dużymi oczami, w których nagromadziły się łzy.

"Nigdy bym cię nie skrzywdził" spojrzał na nią z uczuciem zranienia na twarzy.

"W-wciągnąłeś m-mnie w a-alejkę" zaczęła, jej głos był cichy i zraniony "p-próbowałeś m-mnie z-zgwałcić" Łza spłynęła po jej różowym policzku. Harry tylko stał oniemiały z szeroko otwartymi oczami.

"Nigdy bym cię nie dotknął" powiedział potrząsając głową. To wyglądało, jakby sobie coś przypomniał i wyciągnął coś z kieszeni. "Widzisz? Wyglądasz na szczęśliwą" trzymał zdjęcie. Emma powoli brała dłoń z mojej i oglądała zdjęcie. Harry miał ręce wokół małego ciała Emmy, gdy ona sięgała, żeby go pocałować. Yeah, pamiętam to, to było, gdy byliśmy na karnawałowym balu? Nie ważne gdzie byliśmy, ale, yeah, pamiętam tego przerażającego gościa chodzącego wokół z aparatem i robiącego naprawdę dobre zdjęcia ludziom. I te było jednym z najlepszych. On sam tak powiedział.

"Widzę" wyszeptała nadal trzymając zdjęcie. "To naprawdę się wydarzyło?" spojrzała na mnie. Przytaknąłem z uśmiechem na twarzy. "Cóż, to nie zmienia faktu, że was nie znam lub że byłeś w moim śnie jako potwór" powiedział patrząc na nas obu.

"To może nie wyjaśnia wszystkiego, ale, gdy to się rzeczywiście stało, to nie był Harry. To był Jason" powiedziałem, Perrie powiedziała mi o śnie, a ja natychmiast rozpoznałem sytuację. To było po imprezie, gdy Emma zobaczyła Harry'ego opuszczającego imprezę z inną dziewczyną, czy coś w tym stylu.

"Ale oczy były te same" powiedziała, nie zamierzała opuścić ,myśli, że to Harry jest złym facetem.

"Cóż, może mój charakter we śnie reprezentował ból, jaki ci wyrządziłem? Lub myślisz, że to moje oczy, bo widziałaś mnie bardzo wkurzonego" Harry zaczął nerwowo "znaczy, że byłem bardzo wkurzony na faceta, który cię dotykał, gdy tego nie chciałaś, co doprowadziło do bójki" Emma milczała. To było jasne, że próbuje sobie poukładać rzeczy, które powiedział Harry.

"Co masz na myśli przez inni faceci dotykający mnie?" powiedziała, widać było strach w oczach Harry'ego.

"Cóż, to by czas, gdy miałaś uwagę niechcianego mężczyzny, który lubi dostawać to, czego chce, a słowo 'nie' nie przyjmuje jako odpowiedź" powoli wytłumaczył "oczywiście przez większość czasu byłm tam, żeby cię chronić, ale wtedy akurat był to Zayn lub Louis"

"Louis?" zapytała i następnie, gdy tylko to słowo opuściło wargi Emmy, wszedł Louis.

"Hej" powiedział radośnie i przytulił Emmę. Była zaskoczona - jej oczy były szeroko otwarte, a usta zamknięte przez brak słów.

"Ty musisz był L-Louis?" spojrzała na mnie po odpowiedź. Skinąłem głową i znów spojrzała na Louisa, który teraz siadał na krześle obok Emmy.

"Więc, o czym gadacie?" spytał uśmiechnięty.

"O-o niczym" Emma błysnęła uśmiechem, a następnie znów spojrzała na Harry'ego "może powinieneś już pójść" jej głos był kruchy i delikatny, myślę, że to go bardzo rozbiło. Jeśli przeżyłeś coś podobnego co Harry i nadal potrafisz się uśmiechać i powiedzieć, że wszystko jest w porządku, to gratulacje. To tylko może oznaczać, że już nic cię nie obchodzi. Harry'ego też nic nie obchodziło. Tak było do momentu, w którym spotkał Emmę. I teraz ona go nie pamięta. To niesprawiedliwe w stosunku do niego. Ona była jedyną rzeczą wywołującą u niego uśmiech. Nie wiem co Harry jej zrobił, ale wiem, że gdyby mógł cofnąć czas i to naprawić, już więcej by tego nie zrobił.

"Je tego właśnie chcesz" Harry ciężko próbował utrzymać spokój, ale można było usłyszeć w jego głosie, że był zdesperowany i wściekły na siebie, częściowo na Emm, że go nie pamięta, ale głównie na to wszystko, co spowodowało katastrofę. Ale był trochę szczęśliwy, że miała wypadek samochodowy, a nie ten samolotowy. Nawet jeśli straciła pamięć, to nie znaczy, że nie może jej odzyskać i on wie, że Emma będzie pamiętać i wybaczy mu, co zrobił, ale wygląda na to, że odpycha tę myśl, stracił całą nadzieję, że to może być prawda.

"Czekaj" powiedziałem zanim drzwi się za nim zamknęły. Szybko wyszedłem z pokoju i wziąłem Harry'ego za dłoń "wiesz, że będzie pamiętać, prawda? To jest tylko chwilowe."

"Może" powiedział głośno i wydobył złość patrząc na pielęgniarki wokół "może nigdy nie będzie pamiętać, co mieliśmy! Może wróci do Ameryki do jej taty i jej chłopaka! Bo wiesz, to jest to, co pamięta!"

"Były chłopak!" poprawiłem go "i nie! Tak się nie stanie Harry. Nie pozwolimy, żeby tak się stało, ok? Ty nie możesz pozwolić, żeby tak się stało."

"Cóż, powiedzmy, że pamięta" zaczął w pełni patrzeć twarzą do mnie "nigdy mi nie wybaczy tego, co zrobiłem"

"Dobrze, co zrobiłeś?" postanawiam w końcu spytać, co było w mojej głowie od kiedy ostatnio zobaczyłem Emmę. Kiedy nie usłyszałem odpowiedzi zapytałem ponownie.

"Ja-ja" spojrzał na dół ze wstydem, jakby to co zrobił nie było tylko jego, ale też kogoś więcej, kogoś, kto był niedbały w życiu lub ktoś taki, że to, co zrobił, było tylko dla rozrywki lub z nudo. "Założyłem się"

"Jakiego rodzaju zakład?" praktycznie musiałem wyciągać z niego wszystkie informacje.

"Pamiętasz pierwszy dzień Emmy w szkole?" spytał, a ja skinąłem głową. Obaj usiedliśmy. "Wtedy to wszystko się zaczęło. Znałem Jasona długo zanim przeniósł się do szkoły. Noc wcześniej obaj byliśmy w klubie, wiesz, taniec z dziewczynami i podobne, i jakoś zaczęliśmy pić i gadać o dziewczynach na temat 'kto jest lepszy z dziewczynami' i ' kto potrafi szybciej zdobyć dziewczynę'. Po rozmowie o tym gównie zaczęliśmy gadać o tym ilu dziewczynom zabraliśmy dziewictwo. Okazało się, że były to te same liczby, więc się założyliśmy. Powiedział 'będziemy wybierać losowo, niewinne dziewczyny, które są dziewicami i zobaczymy, kto je pierwszy zdobędzie. Następnego dnia spotkaliśmy się po szkole i zobaczył Emmę i zasugerował, żeby to była ona, ale próbowałem wyrzucić mu to wszystko z głowy, bo wyglądała inaczej niż inne. Zasugerowałem i wskazałem inne dziewczyny, ale on chciał ją. Przez moment przeszła mnie myśl, że powinienem ją uratować. Ba, powinienem ją trzymać z daleka od Jasona i upewnić się, że nigdy nie prześpi się, z którymś z nas, ale zawiodłem, jak zacząłem zauważać jej spojrzenia na mnie i częste błyskanie uśmiechem. Następnie zauważyłem, że powoli zakochuję się w niej, więc nie potrafiłem trzymać się od niej z daleka i wszystko wydawało się, że chcę jej więcej. Wiedziałem, że nie powinienem nic robić, ale nie żałowałem tego. Jeśli cokolwiek, to cofnąłbym noc,podczas której ja i Jason poszliśmy i zrobiliśmy ten głupi zakład"

"Nie" potrząsnąłem głową z dezaprobatą "Może gdybyś nie zrobił tego 'głupiego zakładu' może nie miałbyś uczuć do Emmy, jedyne, co robiłeś, to chroniłeś ją przed Jasonem i samym sobą."

"Dobrze, tak, ale powinienem jej wszystko powiedzieć na samym początku, nie bylibyśmy tutaj, wszystko by wiedziała" Harry położył głowę w dłoniach.

"Tak, nie bylibyśmy tu, ale tylko dlatego wszystko mogłoby pójść inaczej, może w sposób, w jaki byś nie chciał. Oboje nie mielibyście chwili, które macie i przypuszczam, że nie chciałbyś ich cofnąć, prawda?" tylko skinął głową "Myślę, że jeśli to wszystko powiesz Emmie, wybaczy ci"

"To jest to, co ty myślisz, a nie ona! Ona ma własną opinię" wstał. Jak tylko się odwrócił zderzył się z dziewczyną i oblał ją kawą.

"Boże, bardzo mi przykro" powiedział próbując pomóc dziewczynie i posprzątać.

"N-nie, jest okej" powiedziała i następnie obydwoje spojrzeli do góry tak, że ich oczy się spotkały.



"Harry?"


_________________________________________________________________________________

Jak myślicie, kogo oblał Harry kawą?
Czy Emma odzyska pamięć?
A jeśli tak, to czy mu wybaczy?



Jeśli przeczytałeś/łaś będzie miło, jeśli pozostawisz po sobie komentarz <3 

5 komentarzy:

  1. Mam nadzieje ze Emma sobie wszystko przypomni :) A co do tej dziewczyny, to nie mam pojecia,mam nadzieje ze nie namiesza,chociaz jak znajac zycie tak bedzie xd Mam nadzieje, ze rozdzial pojawi sie niedlugo <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Hah super ^^ tak myślę ,że tą dziewczyną będzie Gemma nwm czemu ale tak myślę ;) czekam na next ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ff !!! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału !!! Pisz szybko ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj,
    Jeśli chcesz szczerą recenzję swojego bloga, zgłoś się do nas
    http://recenzowisko-blogow.blogspot.com/p/zamow.html?showComment=1430463983712
    Pozdrawiamy, załoga recenzowisko

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedy kolejny rozdział? to już MIESIĄC czekania. wykancza mnie to. proooszę o szybki powrót

    OdpowiedzUsuń